Dobranoc Jacek i Agatka. Pierwsza płyta. Pierwszy prezent z okazji Tego Dnia. Pożyczony gramofon. I te dźwięki jak mruczenie kota. I chce się więcej. Więc potem własny. I kolejne płyty. Z targów staroci oraz innych mrocznych miejsc i zakamarków.
A teraz... gramofon zamieszkał na maszynie do szycia mojej Babci. Tego Pan Isaac Meritt Singer nie przewidział. Tego, że zadomowią się w niej książki, również.
Książki są niebezpieczne. Powoli zajmują nasz dom, centymetr po centymetrze. Ale przecież słownik Esperanto-Deutsch na pewno kiedyś się przyda, prawda?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję, że dzielisz ze mną tych kilka cennych chwil swojego życia.